Vexa Rossignol Odlo Swenor Marwe Ski Way

Rodzinnie na Biegu Podhalańskim

opublikowano: 23 lutego 2017 autor: Joanna Rączka
Masowe biegi narciarskie, takie jak Bieg Piastów czy Bieg Podhalański są nie tylko imprezami sportowymi, ale też wydarzeniami towarzyskimi. Spotykamy tu znajomych z tras, nawiązujemy nowe znajomości. W biegach biorą udział nie tylko utytułowani sportowcy, ale przede wszystkim amatorzy. Niektórzy osiągają znakomite wyniki - znamy ich i podziwiamy, bo na każdym biegu stają na podium, ale przeważająca większość to niedzielni biegacze, którzy biorą udział w zawodach i mimo że nie liczą na wynik, dają z siebie wszystko.

Przejeżdżają nierzadko setki kilometrów, żeby to przeżyć, poczuć tę niezwykłą sportową atmosferę. Nawet, jeśli zajmują dalekie miejsca, w najlepszym razie w środku stawki, czują dumę i radość z samego dobiegnięcia do mety. Liczy się udział – jak w olimpiadzie. Często przyjeżdżają na zawody ze swoimi fanami – z rodziną i znajomymi, którzy choć sami nie biorą udziału w wyścigu, wspierają zawodników, kibicują (zwykle wszystkim) i przeżywają, a przy tym sami przyczyniają się do klimatu imprezy sportowej. A my, biegniemy dla siebie, ale też dla kibiców, bo cóż lepiej pomaga wykrzesać ostatnie siły na finiszu, jak własne imię usłyszane z boku trasy?

Tę sportową atmosferę znakomicie oddała Kate Styła w swoim krótkim dokumencie z Biegu Podhalańskiego, gdzie z mamą Anią i dwuletnim synkiem Hugonkiem pojechała kibicować swojemu tacie Andrzejowi.

zaktualizowano piątek, 24 lutego 2017 14:59
Oceń artykuł
(0 głosów)

Filmy powiązane z treścią

Przyciemnij tło IX Bieg Podhalański Kate Styła
Komentarze (0)
↑ pomniejsz okienko | ↓ powiększ okienko

busy

Społeczność na biegówkach

  • na forum

  • artykuły użytkowników

Więcej

lubią nas