Vexa Rossignol Odlo Swenor Marwe Ski Way SkiGo

Kodeks drogowy na biegówkach

opublikowano: 07 stycznia 2011 autor: Redakcja
Na narciarskich trasach biegowych poruszamy się według niepisanych reguł, które są logiczne i przypominają zasady ruchu drogowego.

Profesjonalnie przygotowana trasa narciarska jest wyratrakowana i ma po dwóch stronach wyciśnięte tory do stylu klasycznego, a miedzy nimi znajduje się ubita szeroka "droga" dla narciarzy poruszających się stylem łyżwowym.

Jak się poruszamy?

Z zasady poruszamy się prawą stroną. Lewy tor jest przeznaczony dla biegnących z naprzeciwka. Na szerszych szlakach czasem spotykamy cztery ślady, czyli mamy po prawej i lewej stronie po dwa tory do klasyka. Wtedy możemy spacerować z towarzyszem wycieczki ramię w ramię. Węższe szlaki mają często tylko jeden tor do stylu klasycznego, wtedy pierwszeństwo ma narciarz poruszający się prawą stroną trasy.

Dobrze przygotowana trasa ma wyciśnięte dwa tory do stylu klasycznego.Przyznaję, że zdarza mi się biegać lewą stroną, gdy prawy tor zajmują wolniejsi narciarze, ale tylko wtedy, gdy na trasie jest stosunkowo niewielki ruch i gdy z daleka widzę, że nikt nie porusza się w moją stronę. Zawsze schodzę z tego niewłaściwego toru przed zakrętem lub podbiegiem, tak by uniknąć ewentualnego zderzenia z szybko zjeżdżajacym narciarzem.

Pamiętaj, że jeśli poruszasz się lewą stroną, osoba jadąca z przeciwka ma pierwszeństwo. Nawet jeśli ty jesteś w większej grupie, a narciarz vis-a-vis jest sam, powinniście ustąpić i to na tyle szybko, żeby osoba jadąca prawidłowym torem nie musiała zwalniać swojego tempa biegu.

Jak wyprzedzamy?

Na trasach biegowych obowiązuje ruch prawostronny."Piotrusiu, wyjdź szybko z toru, bo pani chce przejechać" - woła tata do malucha, który szura zawzięcie pod górę. I robi błąd, ponieważ nie ma obowiązku ustępowania miejsca biegnącym szybciej. Wołam więc, że wyprzedzę dziecko i wyjaśniam, że jeśli jesteśmy na prawidłowym torze, to mamy pierwszeństwo i to jadący za nami muszą wyjść ze śladu, żeby nas wyprzedzić.

Chcąc wyprzedzić wolniejszego uczestnika trasy biegowej, należy postępować podobnie jak kierowca na szosie. Patrzymy, czy z naprzeciwka nie jedzie narciarz stylem łyżwowym, odwracamy się, by sprawdzić to samo z tyłu i jeśli droga jest wolna, wychodzimy lub wyskakujemy z toru i wyprzedzamy z lewej strony biegacza poruszającego się przed nami, po czym wracamy na ślady po prawej stronie.

Nieco inne zasady obowiązują w czasie zawodów narciarskich, tam jesteśmy zobowiązani ustąpić szybszym, jednak to już rywalizacja sportowa i przepisy Narciarskiego Regulaminu Sportowego.

Gdzie parkujemy?

Nadrzędna zasada - jeśli się zatrzymujesz, zejdź na bok.Zacznijmy od tego, że na trasę należy wejść dopiero wtedy, gdy jest się gotowym do włączenia do ruchu. Jeśli czteroosobowa rodzina wchodzi na środek szlaku i tam zaczyna się szykować do wycieczki, czyli zapinać narty, poprawiać rękawiczki, itd., to przeszkadza innym narciarzom, a nawet może powodować korki.

Jeśli musimy stanąć np. żeby wytrzeć zaparowane okulary, to nie zatrzymujmy się nagle na środku toru, zmuszając jadących za nami do hamowania. Lepiej zejść na bok. Podobnie, gdy się wywrócimy, zwłaszcza na zjeździe, jak najszybciej usuńmy się ze śladu, żeby nie spowodować karambolu, który może się skończyć poobijaniem uczestników zderzenia lub połamaniem kijków.

Jak biegamy z psem?

Psa prowadzimy na smyczy.Na trasach, na ktorych nie ma zakazu wprowadzania psow, można zabrać czworonoga na przebieżkę, ale należy pamiętać o odpowiedzialności za jego zachowanie i pilnować, by pies był na smyczy lub w uprzęży blisko swojego pana. Pies biegający od prawej do lewej strony i zbyt długa smycz mogą stanowić realne niebezpieczeństwo dla narciarzy poruszających się z przeciwnej strony. 

Na trasach, w których regulamin wyraźnie zabrania wejścia czworonogom, uszanujmy te zasady dla bezpieczeństwa wszystkich.

 

O czym jeszcze należy pamiętać?

Naczelna zasada kulturalnego biegacza, to nie przeszkadzać innym miłośnikom biegówek, tym szybszym i tym mniej doświadczonym.

Pomyśl także o amatorach ścigających się w zawodach narciarskich, a takich np. w Jakuszycach jest wielu i w sezonie, nawet co weekend, organizowane są rozmaite biegi. Lepiej nie wchodzić na zaplanowaną trasę zawodów i nie utrudniać startującym uzyskania dobrych wyników. Także tobie bedzie przyjemniej pobiegać spokojniejszym, mniej zatłoczonym szlakiem.

Jeśli uważasz, że należy wspomnieć, zwłaszcza początkującym biegaczom, jeszcze o innych zasadach, problemach, czy wątpliwościach związanych z poruszaniem się po ogólnodostępnych trasach biegówkowych, napisz komentarz na ten temat pod tym artykułem.

zaktualizowano środa, 27 grudnia 2017 15:02
Oceń artykuł
(7 głosów)
Komentarze (4)
Alicja
Lydia Ostatnio na trasie w Jakuszycach biegłam pod górę prawym torem, kiedy zobaczyłam zjeżdżającą kobietę, która wcale nie zamierzała zejść z pasa (mimo, że jej prawy był wolny). Zawołałam, że ruch jest prawostronny, a narciarka na to, że nie umie się zatrzymać. W ostatniej chwili wyskoczyłam z toru, ratując życie, bo pani na oko ważyła dwa razy więcej niż ja.
13.02.2011, 12:15
Głosy: +2
Dobosz
Dobosz To widzę, że jest zupełnie inaczej niż było to jakieś 20-30 lat wstecz. Pamiętam coś takiego jak zasada ustępowania toru biegaczowi lepszemu, przynajmniej na zawodach. Pamiętam jak jako dziecko startowałem na zawodach w Bęsi (warmińsko-maz.) i jeśli biegł za mną zawodnik lepszy i krzyknął "tor" to należało mu ustąpić. Z tego co mój ojciec mówił (a biegał znacznie więcej) była to zasada powszechnie obowiązująca wszędzie. Ciekawym czy gdziekolwiek się to jeszcze zachowało (na pewno nie w PŚ :).
04.04.2011, 07:04
Głosy: -1
Tomasz Hucał
Tomasz Hucał Ja w tym roku w SNS-ie też kilka razy prosiłem o tor i za każdym razem jak kogoś wyprzedzałem dziękowałem za zejście. A gdy ktoś mimo wielu próśb (w stylu proszę o tor) nie schodził, wyprzedzając go, mówiłem grzecznie, aż z przekąsem kila słów i biegłem dalej:)
Nie jestem zawodowcem, biegam wolno, a raczej szybko chodzę, nie wymagam od nikogo żeby mi schodził z toru, gdy np. trenuję, ale gdy turysta pojawi się na trasie zawodów powinien uważać i na prośbe ustępować miejsca, a nie jak jeden facet, podczas jedengo SNS-a wykrzykiwał do mnie że nie mamy zgody na zawody i żebyśmy spier... I to facet po 60-tce, nie wyglądał na takiego co tak mocno przeklina:)
06.04.2011, 02:46
Głosy: +0
abominacja
abominacja Nie wiem jak to wygląda w regulaminie biegów ale w biathlonie mamy taki punkcik: "Jedną minutą karze się zawodnika lub sztafetę w przypadku: a)nie ustąpienia toru na pierwsze wezwanie zawodnikowi szykującemu się do wyprzedzania."

A na SNS-ie prosząc pana biegnącego przede mną usłyszałam "chcesz biec? ja też bym chciał!" ;)
04.01.2012, 20:06
Głosy: +0
↑ pomniejsz okienko | ↓ powiększ okienko

busy

Społeczność na biegówkach

  • na tablicy

  • na forum

  • artykuły użytkowników

Więcej

lubią nas